Zabawy logopedyczne
Wąchanie kwiatków– dzieci nabierają powietrze nosem, a wypuszczają ustami, naśladując wąchanie kwiatków.
Podlewamy kwiatki– pompujemy wodę do konewki, dzieci unoszą język do góry, w stronę nosa, opuszczają go w stronę brody, a następnie obie wargi wysuwają do przodu.
Bocian – dzieci wysuwają wargi mocno do przodu, naśladują dziób bociana, następnie otwierają szeroko wargi i je zamykają.
Żaba–żaba schowała się przed bocianem pod liściem i uśmiecha się szeroko– dzieci szeroko rozciągają wargi, potem uśmiechają się i ściągają wargi.
Kukułka – dzieci ściągają wargi do przodu i naśladują kukułkę – mówią: ku, ku, ku, ku.
Wiosenne porządki – przy szeroko otwartej jamie ustnej język wymiata wszelkie zakamarki: wędruje za górne i za dolne zęby.

Zabawy ruchowe (możliwość zaangażowania starszego lub młodszego rodzeństwa, innych domowników).

Zabawa ruchowa Przebudzenie wiosny. Nagranie dowolnej muzyki, Dziecko przyjmuje rolę pani Wiosny, która będzie budziła kwiaty (domowników, misie, lalki, samochody) Pani Wiosna podchodzi i delikatnie dotyka kolejnych kwiaty (domowników, zabawki), które się budzą a pani Wiosna tańczy wokół kwiatów (domownicy przyłączają się do tańca)

Zabawa ruchowa kształtująca prawidłową postawę ciała – Kwiaty rosną na wiosnę. Dziecko siedzi skulone na podłodze, na piętach. Na rytmiczny dźwięk trójkąta lub innego przedmiotu wydającego dźwięk, powoli się prostuje. Ręce ma wzniesione ku górze, rozciągając mięśnie przykręgosłupowe.

Zabawa ruchowa Uwaga! Jastrząb.

Dziecko to pisklę, popiskuje: pi, pi, pi, i biega w pomieszczeniu. Na sygnał dźwiękowy pojawia się dorosła osoba z szarfą-szalikiem (jastrząb), które chce porwać nieostrożne pisklę. Pisklę które nie zdąży przykucnąć i schować się przed bystrym wzrokiem jastrzębia, i dostanie od niego szarfę, staje się jastrzębiem przy kolejnym powtórzeniu zabawy.

Słuchanie opowiadania o Wiośnie

– Kiedy ta wiosna w końcu przyjdzie – marudziła Ada. – W przedszkolu już dawno śpiewamy o niej piosenki, wycinamy kolorowe motylki i kwiatki, a ona nic.

– Jak to: nic – oburzył się tato. – Wiosna pracuje pełną parą, aby wybuchnąć zielenią, gdy tylko spadnie pierwszy ciepły deszcz.

– Jakoś tej pracy nie widać – skrzywił się Olek. – Wszędzie szaro, buro i ponuro…

– Chyba ktoś tu nie umie patrzeć uważnie… – pokręcił głową tato. – Jeśli ubierzecie się w pięć minut, to zabiorę was do parku na wyprawę detektywistyczną. Będziemy tropić ślady wiosny. Zgoda?

– Zgoda! – zawołali bardzo zgodnie Ada i Olek.

Trzeba przyznać, że parkowe alejki, tonące w marcowej mgle, nie wyglądały najlepiej. Odrapane ławki, pusty plac zabaw, błoto pod nogami. Olek już miał zaproponować powrót do domu, gdy tato zawołał:

– STOP! Na prawo patrz!– Ale na co patrz? – nie zrozumiała Ada. Tato bez słowa wskazał parasolem na parkową sadzawkę. Tuż przy pustym łabędzim domku, na wierzbowych gałązkach bieliły się najprawdziwsze na świecie…

– Bazie! – wrzasnął Olek. – Zobaczyłem je pierwszy, punkt dla mnie!

Ada była niepocieszona. Na szczęście sokole oko taty dojrzało kolejny, niezaprzeczalny znak wiosny. Podczas gdy Olek wypatrywał ptaków na drzewach, tato dyskretnie przytrzymał Adę za kapturek kurtki i oczami wskazał wijącą się pośród burej trawy ścieżkę. Ada pobiegła nią
i po chwili wszyscy usłyszeli jej radosny okrzyk

– Mam! Mam drugi znak wiosny! Remis!Teraz dopiero Olek zauważył malutkie żółte kwiatuszki, których rozczochrane główki pojawiły się nie wiadomo skąd tuż nad ziemią.

– To podbiał – wyjaśnił dzieciom tato. – Bardzo pożyteczna, lecznicza roślinka.

– A co ona leczy? – chciała wiedzieć Ada.– Wiosenne katarki, marcowe chrypki i kaszelki… – odparł tato

– Oj, chyba zbiera się na deszcz, więc lepiej wracajmy, żebyśmy nie musieli się nią kurować. Droga do domu – niby taka sama – okazała się pasmem radosnych odkryć

– Pąki na żywopłocie! – meldował Olek.

– Zielony listek, o tu – na klombie! – nie dawała za wygraną Ada.

– Przebiśniegi!!! – wykrzyknęli równocześnie na widok całej kępy ślicznych białych kwiatuszków rosnących na trawniku, tuż obok ich własnego domu.

– Jak widzicie, wiosna wcale się nie leni – uśmiechnął się tato. – Trzeba tylko umieć patrzeć…

Pytania dla dzieci na podstawie opowiadania
− na co narzekały dzieci?
− jaką propozycję złożył tata Adzie i Olkowi?
− jakie zwiastuny wiosny dzieci zauważyły w parku?
− czy w waszej okolicy można zobaczyć już jakieś zwiastuny wiosny?

Oglądanie ilustracji przedstawiających wiosenne kwiaty:

krokusy, przebiśniegi, zawilce, tulipany, żonkile, pierwiosnki, przylaszczki, sasanki

Zabawa ćwicząca sprawność ręki – Układanka guziczkowa.

Układanki guziczkowe lub kolorowe kółka z papieru. Dziecko układa wzory kwiatowe, wtykając guziczki/grzybki w podstawę lub układając kwiatki z kół z kolorowego papieru według podanej przez osobę dorosłą zasady – środek i dookoła płatki.